fbpx
+48 792 261 728 Poniedziałek - Piątek 7:00 - 20:00 Legionów 67 Bielsko-Biała Polska

Szukasz trenera? Powodzenia…

Szkolenie Trener

I dla zawodników, i dla trenerów.

Szukasz trenera? Z założenia miała być to krótka analiza kryteriów jak tego dokonać. Jednak po przemieleniu w głowie tematu z różnych stron widzę już, że tak łatwo nie będzie… Ale dajmy szansę tym paru akapitom poniżej – a nuż komuś coś się rozświetli.

Najpierw jednak ułatwmy sobie sprawę nazywając nasze „obiekty” PT – nie, nie od „personal trainer” czy „physiotherapist”, a od „potencjalny trener”. W ten sposób ograniczymy pewnie znaczącą ilość zapisanych znaków. 😉 Podchodząc prosto i racjonalnie do zagadnienia, powinniśmy szukać wg określonego schematu. Zatem zadajmy sobie poniższe pytania i przyjrzyjmy się swoim odpowiedziom, które dość prosto scharakteryzują nam naszego potencjalnego trenera.

  1. Czy PT trenował/trenuje trójbój/kettle?
  2. Jaki jest jego total w TS tudzież wyniki swojej dominującej aktywności?
  3. Czy PT osiągnął pewien wiek, wykształcenie sportowe i doświadczenie?
  4. Jaką techniką dysponuje PT dźwigając sztangi lub kettle?
  5. Z iloma kontuzjami musiał uporać się PT oraz jego podopieczni?
  6. Ilu utytułowanych zawodników wychował PT?
  7. Jak wygląda płaszczyzna porozumienia na sali treningowej z PT?

Ad 1

Wydawałoby się oczywistym, że szukając trenera, mającego pomóc w naszym sportowym rozwoju, należy przebierać w osobach uprawiających tę samą dyscyplinę sportu. Bywają jednak sytuacje, gdzie od tej zasady można zrobić odstępstwo. W naszym kraju to rzadkość, ale np. w Rosji trener konkretnego sportu szkoli się w tym kierunku na studiach i poznaje tajniki dyscypliny, by optymalnie prowadzić swoich przyszłych zawodników. Weźmy takich jegomości jak – znowu – Boris Sheiko czy Pavel Tsatsouline. O ile ten drugi sporo złomu w życiu przerzucił i swoją wiedzę wspomaga doświadczeniem, mając na swoim koncie pomoc takim zawodnikom jak Andy Bolton, Brad Gillingham czy Donnie Thompson, o tyle trener Sheiko ma problem z wykonaniem poprawnej pompki czy przysiadu (pomińmy wiek), a swoją karierę i pierwsze sukcesy osiągał jako trener olimpijskiego podnoszenia ciężarów, podczas gdy jako opiekun zawodników w trójboju siłowym osiągnął doskonałe, nieporównywalne z nikim innym wyniki na międzynarodowych podestach w najbardziej prestiżowych federacjach. Człowiek ten ma wyjątkowe zrozumienie ruchu i jest przenikliwym psychologiem, toteż zasugerowanie odpowiedniej techniki czy napisanie skutecznego planu treningowego, przychodzi mu z wielką łatwością. Mimo, że trójboista z niego żaden.
Osobista dygresja – mając duże wymagania nie mam jeszcze swojego trenera, ale Borisa Sheiko przyjąłbym z pełną ufnością mimo, że techniki by mi na sobie nie pokazał… 😉

Ad 2

Punkt ten jest rozwinięciem poprzedniego. O ile nie byłaby to dla mnie kluczowa informacja, o tyle w dużym stopniu pokazuje zaangażowanie i doświadczenie w konkretnym sporcie. Ważne jest, by trener wiedział jak smakuje określona intensywność czy objętość treningowa, lub jak oszacować odpoczynek i regenerację. Ponadto niekiedy musi stanąć przed trudną decyzją i przyjąć pewne ryzyko w treningu dotyczące chociażby pewnych ustępstw w technice czy doborze ćwiczeń. U osoby nie mającej wyników na pewnym poziomie ugruntowanych doświadczeniem i czasem pod sztangą, ciężko oczekiwać wyczucia w tego rodzaju kwestiach.

Ad 3

Wybaczcie świeżo wyrośli czytelnicy, ale nierzadko młodzi PT, ambitni, niekiedy dysponujący nawet kilkoma ciekawymi kursami na koncie oraz niezłymi wynikami siłowymi, nie są i długo jeszcze nie będą kopalnią doświadczenia i wyczucia treningowego. Wyjątki się zdarzają, prawda, choć nie są one tak liczne, jak niektórzy chcieliby wierzyć. Zasadniczo jednak wykształcenie sportowe, otwartość na różne szkoły i metody, wiek i czas spędzony na walce z grawitacją z żelazem w rękach – to są elementy kluczowe w ocenie PT w tym kryterium.

Ad 4

Technika to rzecz fundamentalna – pewnie każdy chórem się przyłączy do tego stwierdzenia, odkąd targanie klamotów na maksa i byle jak przestało być trendy. I o ile można zrozumieć jakieś uchybienia z uwagi na strukturalne zmiany w aparacie ruchu, o tyle zawodnik z pewnym doświadczeniem powinien być w stanie ocenić u PT płynność ruchu, jego ergonomie, jakość i powtarzalność. A już na pewno u jego podopiecznych…

Ad 5

Kolejne pytanie, na które udzielając odpowiedź i analizując ją bez kontekstu, możemy dać krzywdzący obraz PT. Kontuzje się zdarzają, a dźwiganie na sportowym poziomie jest obarczone niemałym ryzykiem. Jednak o ile u trenerów liczba kontuzji może świadczyć choćby o starych, złych nawykach odziedziczonych po innych aktywnościach czy po prostu pechu, o tyle w przypadku jego podopiecznych plaga kontuzji powinna dać sporo do myślenia.

Ad 6

Nie każdy PT musi mieć na koncie górę złota swoich podopiecznych, tudzież pełną gablotkę swoich trofeów. Ograniczając się do tego kryterium, możemy mieć bardzo wąską pulę PT do wyboru, a i to niekiedy gwarantuje tylko szczuplejszy portfel, niekoniecznie zapełniając cały regał błyszczącymi pucharami. Jednak trener z odnoszącymi sukces podopiecznymi, będzie potencjalnie bardziej doświadczony i mający więcej do zaoferowania.

Ad 7

Rozmawiając z różnymi znajomymi po fachu i atletami o „moim wymarzonym trenerze” często podsumowuję, że musiałbym się z nim dobrze dogadywać, lubić go, a jego wskazówki musiałyby do mnie trafiać w sposób uniemożliwiający popełnieniu błędu. Trener nie musi być najlepszym kumplem, ale musi mieć szacunek podopiecznego, rozumieć jego indywidualne potrzeby i odpowiednio na nie reagować.

Podsumowanie

Jak dokonać skutecznej analizy? Zważyć odpowiedzi każdego z punktów. Bardziej analityczne umysły mogą dać ocenę od 0 do 3 i podsumować, zestawiając w ten sposób dwóch lub więcej PT branych przez nas pod uwagę, by ułatwić sobie wybór. Myśląc poważnie o wynikach sportowych „siódemce” pewnie podziękujemy dając jej czas na rozwój, natomiast „piętnastka” może być już interesującym wyborem, mającym już sporo do zaoferowania jako trener.
Byłbym jednak ostrożny sprowadzając naszych szanownych PT tylko do liczbowej oceny. Dlaczego? Bo wspomniany wyżej Sheiko miałby przynajmniej trzy zera, a dobrze wiemy jakim fachowcem jest ten starszy już pan.
Czego natomiast na pewno bym nie robił, to nie podejmował współpracy tylko na podstawie medialności naszego PT. Ocenianie ludzi po ilości serduszek i obserwowań na Instagramie, jest plagą naszych czasów, z którą trzeba walczyć!

Zalecenia dla trenerów

Jasne, w miarę możliwości każdy trener powinien starać się zdobywać wiedzę i doświadczenie, by oferować swoim podopiecznym opiekę na najwyższym poziomie. Jednak podpierając się niedawnym wpisem Grega Nuckolsa warto zwrócić uwagę, by w tych staraniach osiągnąć odpowiednią równowagę, unikając popełnienia podstawowych błędów.

  1. Zakładanie, że to, co działa na Ciebie, będzie skuteczne dla wszystkich innych.
  2. Zakładanie, że to co działa dla ogółu, będzie skutecznie dla każdej jednostki.

Jedynka bardzo często dotyczy tych dużych kolesi na siłowni, którzy dochrapali się niezłej masy i są krzepkimi jegomościami, niezbyt dobrze przyjmując argumenty tych, co bardziej lubią książki i publikacje naukowe, jeżeli ich biceps jest niegodnego rozmiaru.
Dwójka ma tendencje do nadużywania w dyskusji stwierdzenia „a masz na to badania?!”, a ich przeglądarka na stronę startową ma ustawione www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/ zamiast www.google.pl/.
Grunt, by nie popaść w żadną z tych skrajności! Czyli optymalnie mieć zacny biceps i przeczytanych kilka(-naście? -dziesiąt?) branżowych publikacji, czego każdemu z Was życzę.

Leave a Reply