Warsztaty. Szkolenia. Spotkania służbowe, rzadziej prywatne. Nadrabianie klubowych zaległości. Remontowe poprawki. Tak mniej więcej kształtują się moje weekendy od kilku miesięcy. Ten miniony wraz z obozem treningowym HuntRun miał być kolejnym takim punktem z kalendarza, przy którym należało kliknąć DONE. I kliknąłem. Ale to, co było pomiędzy, zasługuje na nieco więcej uwagi. Kto mnie zna lub przynajmniej obserwuje doskonale wie, że...
More